wtorek, 22 grudnia 2020

Najnowsze wydania "Zwierząt, które zniknęły"

 Ostatnio dotarły do mnie dwie przesyłki z zagranicznymi wydaniami "Zwierząt, które zniknęły". Jedno przyleciało do mnie z bardzo daleka - drugie z trochę bliższa.

Pierwsza paczka pochodziła z Korei Południowej. Koreańskie wydania, to zawsze moje ulubione. Uwielbiam to jak wygląda ich alfabet - znaki wyglądają jak piękne obrazy. Postuluję, żebyśmy wszyscy zaczęli używać tak pięknego alfabetu!


Do tego wydania dołączone są dwa plakaty z ilustracjami znajdującymi się we wnętrzu książki. Świetny pomysł i bardzo fajny gadżet.








Rozkładówki wypełnione tymi znakami wyglądają jak piękne, spójne obrazki <3





A tu moja półka, wzbogacona o nowe wydanie:



Druga przesyłka pochodziła z Hiszpanii. Najpierw przeszła skrupulatną kontrolę. Moje asystentki dokładnie sprawdziły, czy przesyłka jest bezpieczna:


Okazała się bezpieczna, więc odpakowałam. Za Hiszpańskie wydanie odpowiada wydawnictwo Thule:






A tak prezentuje się na dzień dzisiejszy cała moja kolekcja. Brakuje mi jeszcze jednego wydania, które jeszcze do mnie nie dotarło:



I jeszcze cały stosik "Zwierząt" z różnych stron świata:

Jaką książkę powinieneś dziś przeczytać?

Jako że są święta i możecie się przypadkiem nudzić, to przygotowałam dla Was, we współpracy z Wydawnictwem Nasza Księgarnia taki wykres, który pomoże wam wybrać lekturę na wolne dni:



“Bacterial Girl”

 Kiedy byłam mała, zawsze zastanawiało mnie, dlaczego Madonna nagrała piosenkę o bakteriach. Czy tak bardzo ją interesują, że musiała muzycznie opracować owoc swoich rozmyślań? Czy ma jakąś fobię związaną z bakteriami? Czy to piosenka będąca pochwałą dla najnowszych zdobyczy nauki? A może ja nie orientuje się w najnowszych wiadomościach, i odkryta została jakaś bakteria, o której wiedzą wszyscy poza mną? Te pytania nie dawały mi spokoju - o co chodziło Madonnie?

Nie znałam wtedy zbyt dobrze angielskiego, więc nie mogłam z tekstu piosenki wyłuskać sedna problemu - pozostawłao mi uparcie wsłuchiwać się w refren, próbując rozważyć każdą możliwą ewentualność.

Jeśli robicie teraz w głowie gorączkowy przegląd repertuaru Madonny i nie potraficie przypomnieć sobie, w którym utworze śpiewała o bakteriach, to pewnie jesteście tak samo rozczarowani jak ja, kiedy odkryłam, że jeden z jej największych hitów wcale nie nazywa się “Bacterial Girl”.



Nowa konsola

 W naszym funduszu z prezentów z całego roku nareszcie uzbierała się odpowiednio duża suma pieniędzy, więc podobnie jak wszyscy w ostatnich tygodniach, zastanawialiśmy się z chłopakiem, którą konsolę kupić sobie na święta - nowego Xboxa czy Playstation.

Teraz mamy konsolę Sony, więc może czas sprawdzić Xboxa? Z drugiej strony na Playstation są lepsze gry. Ale Xbox ma game-passa, więc może jednak konsola Microsoftu będzie dla nas odpowiedniejsza? Rozważaliśmy też kupno VR i przetestowanie nowego Half Life’a. Ważnymi argumentami w naszych rozważaniach były też różnice w designie obu konsol oraz inna przyjemność z używania padów. Miliony argumentów do rozważenia, setki opcji do przemyślenia, oraz rozpościerający się przed nami ocean możliwości - a na nim my z naszą puszką pieniędzy i wizją nadciągającej, niepohamowanej radości w sercu.

Ostatecznie zadecydowała za nas nasza stara pralka i teraz kupujemy Samsunga.


Tak wygląda nasza nowa "konsola":


Trochę szkoda, że nie pogramy przez święta w tego Half Life'a albo "The Last of us", ale nie będę kłamała - trochę się jaram, bo mogę teraz sterować pralką za pomocą telefonu i zegarka, także no...



Estońskie wydanie "Jak to działa? Zwierzęta"

 Ostatnio dotarła do mnie przesyłka z nowym, zagranicznym wydaniem jednej z moich książek. Ostatnio takie przesyłki sprawiają mi najwięcej radości.  Uwielbiam oglądać moje książki w innych językach i wydaniach. Podoba mi się to, że poszczególne wydania z różnych względów trochę różnią się od oryginału.


Tym razem paczka zawierała "Jak to działa? Zwierzęta" w wydaniu Estońskim


Było przy tym wydaniu trochę problemów i przygód, ale ostatecznie wyszło bardzo fajni. Okładka różni się od polskiego wydania typografią i kolorem tła.




A tu dotychczasowa kolekcja wszystkich wydań tej książki:


Projekty postaci wykonane dla firmy ANWIS

Poza ilustrowaniem książek zajmuję się też często projektowaniem postaci - poniżej postacie zaprojektowane dla firmy ANWIS, która jest producentem osłon okiennych oraz komponentów używanych do ich produkcji. 

Sam to bohater marki, który uosabia typowego pracownika - młodego, dynamicznego, przyjaznego i otwartego człowieka.

Jak wygląda współpraca?

Zazwyczaj projekty powstają w trzech etapach, które są konsultowane z klientem. Pierwszy to szkic ołówkiem, w którym określamy wygląd postaci. Drugi to dodanie konturu. Ostatnim jest dodanie koloru do rysunku.

Szkic

Na tym etapie przygotowuję kilka propozycji tego, jak powinna wyglądać, postać. Sam wybierasz, która propozycja spełni Twoje oczekiwania. Następnie dopracowuję szkic i poprawiam go.




Lineart

Na tym etapie dopracowuję wybrany przez Ciebie szkic i dokonuję ostatecznych poprawek w projekcie.


Kolor

Na tym etapie przygotowuję ostateczne ilustracje i przesyłam je do Ciebie.


Tak wygląda cały proces pracy:


Jeśli chcesz podjąć ze mną współpracę w zakresie projektowania postaci lub brand hero, to napisz do mnie wiadomość na nikolakucharska4@gmail.com

czwartek, 3 grudnia 2020

Animowane naklejki z postaciami z Zaginionej Wyspy

 

Wczoraj skończyłam mój Naklejkowy Projekt 💪
Poniżej są statyczne wersje naklejek, a jeśli chcecie zobaczyć jak się ruszają to sprawdźcie na moim behance: https://www.behance.net/.../Animated-stickers-for-instagram
Naklejki przedstawiają oczywiście postacie z mojej książki "Zaginiona Wyspa" (autor: Nikola Kucharska&Alojzy Rzepa,
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
2019) książkę możecie obejrzeć tutaj: https://www.behance.net/gallery/86482179/The-Lost-Island