wtorek, 29 grudnia 2020

Podsumowanie roku 2020


Rok 2020 pomimo wszystkich zawirowań, epidemii i bardzo wysokiego poziomu stresu uważam za bardzo owocny, szczególnie z zawodowego punktu widzenia. 
Wiele książek narysowałam, udało mi się podjąć współpracę ze świetnymi firmami i wydawnictwami, przeprowadzić kilka rozmów w radiu i telewizji, a nawet zdobyć kilka nominacji do nagród. 

Kilka moich książek ma przesunięte premiery, co początkowo trochę mnie zmartwiło, ale teraz widzę, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Za największy sukces tego roku uważam premierę "Faktów i plotek o smokach" i to jak ta książka została przyjęta przez zagraniczne wydawnictwa (o tym na razie sza!) oraz nominację dla "Zaginionej wyspy" w konkursie PTWK dla najpiękniejszej książki roku. Największą porażką tego roku jest to, że przez pandemię i stres z nią związany nie udało mi się zwolnić tempa i wyluzować tak jak to sobie planowałam.

Oby kolejny rok przyniósł więcej spokoju i stabilizacji niż 2020 - tego życzę sobie i wam!

Rok 2020 w liczbach:

- 3 wydane książki w Polsce
- 1 wydana gra karciana
- 2 wydane audiooboki z moimi okładkami
- 5 nowych, otrzymanych przekładów moich książek, oraz kilkanaście kolejnych w trakcie przygotowania
- 2 duże zlecenia dotyczące projektów postaci
- 4 narysowane książki i 2 rozpoczęte
- 1 zilustrowane puzzle
- 1 wywiad w telewizji
- 3 rozmowy w radio
- 2 nominacje do nagród dla moich książek
- 1 nagroda dla zilustrowanej przeze mnie książki

1. Styczeń

Rok zaczął się całkiem przyjemnie - w styczniu wystąpiłam w programie "Słowobranie" emitowanym w TVP 3, gdzie opowiadałam o "Zaginionej wyspie".




Na zlecenie Storybox.pl rysowałam też okładki do audiobooków Kasi Wasilkowskiej - "Królestwo jakich wiele" i "Królestwo ma się". 



Kończyłam też ilustrować trzeci tom serii "Puk, puk". 

2. Luty

W lutym dostałam zza granicy dwa wydania moich książek w innych językach. Włoskie wydanie "Opowiem ci mamo, co robią koty":

Oraz niemieckie wydanie "Zwierząt, które zniknęły":


Zaczęłam też współpracę z Agencją AEF, z którą pracowałam nad projektami postaci dla Fundacji Tacy Sami:










3. Marzec

W marcu miała premiera kolejna z serii mini gier, które ilustrowałam dla Naszej Księgarni. Najnowszy tytuł to gra karciana "Ufo":



Narysowałam też dla Naszej Księgarni małe rysunki smoków, które miały być dodawane do egzemplarzy "Smoków" wysyłanych do influenserów:


Kończyłam pracę nad trzecim tomem "Puk, puk" i zaczynałam ilustrowanie czwartego tomu:


 

Kończyłam też pracę nad książką, która miała mieć premierę w czerwcu, ale ze względu na pandemię, została przesunięta na 2021 rok:

4. Kwiecień

W kwietniu zaczynałam projektować postacie i myśleć nad konspektem książki, którą aktualnie finalizuję i wykańczam. 




5. Maj

W maju zabrałam się poważnie za projektowanie pierwszego tomu książki z ciekawostkami, która będzie miała premierę w przyszłym roku. Rysowałam pierwsze rozkładówki i pracowałam nad layoutem publikacji.

 

 

Zaczęłam też rysować pierwsze ilustracje do książki, którą obecnie rozgrzebuję i jestem w trakcie jej rysowania:



6. Czerwiec

Czerwiec był miesiącem kilku premier. Ukazał się trzeci tom "Puk, puk":


Oraz audiobooki Kasi Wasilkowskiej, nad którymi pracowałam w styczniu:



Ciekawostkowa książka zaczęła nabierać kształtów. Pracowałam nad kolejnymi rozdziałami:


Za to książka, do której w kwietniu projektowałam postacie weszła w tryb exela. Zaczęłam finalizować konspekt i przechodzić do szkicowania:


A, jako że nie samą pracą żyje człowiek, to zaczęliśmy z Michałem chodzić na całodzienne, wielokilometrowe, piesze wycieczki. Mieszkamy na skraju Wrocławia, i pół godziny drogi od naszego domu zaczynają się pola, lasy i wsie, więc terenów do chodzenia nam nie brakuje.
Wyprawa miesiąca to droga do Dębu Andrzeja w Samotworze:


7. Lipiec

W lipcu wystąpiłam w audycji Alfabet, w Radio Kraków gdzie rozmawiałam z Barbarą Gawryluk o "Zaginionej Wyspie".

Poza tym kontynuowałam rysowanie książki, nad którą pracuję obecnie:


Powstały kolejne ilustracje do książki o ciekawostkach:


Weekendami pracowałam nad komiksem, który robimy razem z Michałem. Zostało nam już tylko 5 rozkładówek do końca pierwszej makiety całego komiksu:


Oprócz tego kontynuowaliśmy nasze piesze wycieczki. W tym miesiącu chcieliśmy dojść pieszo do Zamku Topacz (po raz trzeci odkąd mieszkamy we Wrocławiu), ale kolejny raz nie dotarliśmy, bo Google Maps poprowadził nas tak pokrętną trasą, że autostrada odcięła nam drogę. 

8. Sierpień

W sierpniu zaczęłam szkicować rozkładówki do tej książki, którą obecnie finalizuję:



Praca jak zawsze w kociej asyście:


Poza tym byliśmy na weekendowym wyjeździe w Kłodzku. Zapowiadało się całkiem miło, ale w połowie wyjazdu, na Kłodzko spadła gigantyczna ulewa i zalała całe miasto. Przez powódź wszystkie punkty, które chcieliśmy zobaczyć, zostały zalane lub odcięte, więc skróciliśmy wyjazd.



9. Wrzesień

We wrześniu premierę miał czwarty tom "Puk, puk":


Dotarło też do mnie czeskie wydanie "Zwierząt, które zniknęły" ze zmienioną okładką:


Praca nad książką z ciekawostkami trwała, mimo kota śpiącego na tablecie:



Zaczęłam też pracę nad szybkim, kocim projektem, który będzie miał premierę w przyszłym roku. Kocie tematy to zawsze miła odskocznia od bieżących zadań:



Kolorowałam ilustracje z projektu, nad którym obecnie pracuję:

 

Kontynuowaliśmy nasze piesze wycieczki. W tym miesiącu głównie do Lasu Radzyńskiego:


Pod sam koniec października byliśmy też nad morzem - uwielbiam Bałtyk na skraju jesieni. Nic tak nie odpręża i nie ładuje baterii jak bujanie się do fal i spacerowanie wzdłuż brzegu:



10. Październik

W październiku miały premierę "Fakty i plotki o smokach" - to była bardzo wyczekana premiera, bo ze względu na koronawirusa przesunięta o pół roku.



Dotarło też do mnie włoskie wydanie "Zwierząt, które zniknęły":


Za największy sukces miesiąca uważam jednak nominację dla "Zaginionej wyspy" w konkursie Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek na Najpiękniejszą Książkę Roku. Niestety nie udało się zdobyć nagrody, ale już nominację uznaję za duże osiągnięcie, bo jest to bardzo ważny konkurs.


Ilustrowana przeze mnie książka "Puk, puk! Zastałem króla?" (napisana przez Marcina Przewoźniaka) otrzymała Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego

Wystąpiłam też w Radiu Dla Ciebie w audycji u Ciotuli Książkuli, gdzie razem z Marcinem Przewoźniakiem mówiłam o "Puk, puk"

Książka o ciekawostkach powoli zbliżała się ku finałowi:




 


Zaczęłam współpracę z firmą ANWIS, dla której przygotowałam projekt brand hero:




Książka, którą obecnie finalizuję, zaczęła nabierać kolorów:


Koci projekt był ciągle w toku, choć miał małe kryzysy:



Dostałam też od Naszej Księgarni smoczka nawiązującego do mojej książki:


11. Listopad

Listopad zaczął się nominacją dla "Zwierząt, które zniknęły" konkursie na Naukową Książkę Roku dla dzieci w Austrii


Znów wystąpiłam w Radiu Dla Ciebie w audycji u Ciotuli Książkuli i mówiłam tym razem o moich książkach

Kończyłam kolorować książkę, którą obecnie finalizuję:



Zaczęłam rysować ostatnią rozkładówkę do tej książki:


Skończyłam pracę nad książką o ciekawostkach i zaczęłam pracę nad drugim tomem:


Skończyłam pracę nad kocim projektem:


12. Grudzień

Znów pojawiło się sporo zagranicznych wydań moich książek. Hiszpańskie wydanie "Zwierząt, które zniknęły":


Estońskie wydanie "Jak to działa? Zwierzęta":


Oraz Koreańskie wydanie "Zwierząt, które zniknęły:


Skończyłam pracę nad ostatnią rozkładówką projektu, który teraz wykańczam:


Zaczęłam wprowadzać w ten projekt ostatnie poprawki i korekty od redakcji:


Zrobiłam też swój pierwszy zestaw animowanych gifów, których używam na instastories na instagramie. Naklejki nawiązują do bohaterów "Zaginionej wyspy". Ruchomą wersję możecie zobaczyć tutaj: KLIK


Zabrałam się też za tworzenie autorskich plakatów, które chciałabym w przyszłym roku wprowadzić do sprzedaży:


 

Zaczęłam też intensywniej pracować nad projektem, który od jakiegoś czasu powoli rysowałam:

 
v

Dajcie znać w komentarzach, jak wam minął ten rok!



wtorek, 22 grudnia 2020

Najnowsze wydania "Zwierząt, które zniknęły"

 Ostatnio dotarły do mnie dwie przesyłki z zagranicznymi wydaniami "Zwierząt, które zniknęły". Jedno przyleciało do mnie z bardzo daleka - drugie z trochę bliższa.

Pierwsza paczka pochodziła z Korei Południowej. Koreańskie wydania, to zawsze moje ulubione. Uwielbiam to jak wygląda ich alfabet - znaki wyglądają jak piękne obrazy. Postuluję, żebyśmy wszyscy zaczęli używać tak pięknego alfabetu!


Do tego wydania dołączone są dwa plakaty z ilustracjami znajdującymi się we wnętrzu książki. Świetny pomysł i bardzo fajny gadżet.








Rozkładówki wypełnione tymi znakami wyglądają jak piękne, spójne obrazki <3





A tu moja półka, wzbogacona o nowe wydanie:



Druga przesyłka pochodziła z Hiszpanii. Najpierw przeszła skrupulatną kontrolę. Moje asystentki dokładnie sprawdziły, czy przesyłka jest bezpieczna:


Okazała się bezpieczna, więc odpakowałam. Za Hiszpańskie wydanie odpowiada wydawnictwo Thule:






A tak prezentuje się na dzień dzisiejszy cała moja kolekcja. Brakuje mi jeszcze jednego wydania, które jeszcze do mnie nie dotarło:



I jeszcze cały stosik "Zwierząt" z różnych stron świata:

Jaką książkę powinieneś dziś przeczytać?

Jako że są święta i możecie się przypadkiem nudzić, to przygotowałam dla Was, we współpracy z Wydawnictwem Nasza Księgarnia taki wykres, który pomoże wam wybrać lekturę na wolne dni:



“Bacterial Girl”

 Kiedy byłam mała, zawsze zastanawiało mnie, dlaczego Madonna nagrała piosenkę o bakteriach. Czy tak bardzo ją interesują, że musiała muzycznie opracować owoc swoich rozmyślań? Czy ma jakąś fobię związaną z bakteriami? Czy to piosenka będąca pochwałą dla najnowszych zdobyczy nauki? A może ja nie orientuje się w najnowszych wiadomościach, i odkryta została jakaś bakteria, o której wiedzą wszyscy poza mną? Te pytania nie dawały mi spokoju - o co chodziło Madonnie?

Nie znałam wtedy zbyt dobrze angielskiego, więc nie mogłam z tekstu piosenki wyłuskać sedna problemu - pozostawłao mi uparcie wsłuchiwać się w refren, próbując rozważyć każdą możliwą ewentualność.

Jeśli robicie teraz w głowie gorączkowy przegląd repertuaru Madonny i nie potraficie przypomnieć sobie, w którym utworze śpiewała o bakteriach, to pewnie jesteście tak samo rozczarowani jak ja, kiedy odkryłam, że jeden z jej największych hitów wcale nie nazywa się “Bacterial Girl”.



Nowa konsola

 W naszym funduszu z prezentów z całego roku nareszcie uzbierała się odpowiednio duża suma pieniędzy, więc podobnie jak wszyscy w ostatnich tygodniach, zastanawialiśmy się z chłopakiem, którą konsolę kupić sobie na święta - nowego Xboxa czy Playstation.

Teraz mamy konsolę Sony, więc może czas sprawdzić Xboxa? Z drugiej strony na Playstation są lepsze gry. Ale Xbox ma game-passa, więc może jednak konsola Microsoftu będzie dla nas odpowiedniejsza? Rozważaliśmy też kupno VR i przetestowanie nowego Half Life’a. Ważnymi argumentami w naszych rozważaniach były też różnice w designie obu konsol oraz inna przyjemność z używania padów. Miliony argumentów do rozważenia, setki opcji do przemyślenia, oraz rozpościerający się przed nami ocean możliwości - a na nim my z naszą puszką pieniędzy i wizją nadciągającej, niepohamowanej radości w sercu.

Ostatecznie zadecydowała za nas nasza stara pralka i teraz kupujemy Samsunga.


Tak wygląda nasza nowa "konsola":


Trochę szkoda, że nie pogramy przez święta w tego Half Life'a albo "The Last of us", ale nie będę kłamała - trochę się jaram, bo mogę teraz sterować pralką za pomocą telefonu i zegarka, także no...



Estońskie wydanie "Jak to działa? Zwierzęta"

 Ostatnio dotarła do mnie przesyłka z nowym, zagranicznym wydaniem jednej z moich książek. Ostatnio takie przesyłki sprawiają mi najwięcej radości.  Uwielbiam oglądać moje książki w innych językach i wydaniach. Podoba mi się to, że poszczególne wydania z różnych względów trochę różnią się od oryginału.


Tym razem paczka zawierała "Jak to działa? Zwierzęta" w wydaniu Estońskim


Było przy tym wydaniu trochę problemów i przygód, ale ostatecznie wyszło bardzo fajni. Okładka różni się od polskiego wydania typografią i kolorem tła.




A tu dotychczasowa kolekcja wszystkich wydań tej książki:


Projekty postaci wykonane dla firmy ANWIS

Poza ilustrowaniem książek zajmuję się też często projektowaniem postaci - poniżej postacie zaprojektowane dla firmy ANWIS, która jest producentem osłon okiennych oraz komponentów używanych do ich produkcji. 

Sam to bohater marki, który uosabia typowego pracownika - młodego, dynamicznego, przyjaznego i otwartego człowieka.

Jak wygląda współpraca?

Zazwyczaj projekty powstają w trzech etapach, które są konsultowane z klientem. Pierwszy to szkic ołówkiem, w którym określamy wygląd postaci. Drugi to dodanie konturu. Ostatnim jest dodanie koloru do rysunku.

Szkic

Na tym etapie przygotowuję kilka propozycji tego, jak powinna wyglądać, postać. Sam wybierasz, która propozycja spełni Twoje oczekiwania. Następnie dopracowuję szkic i poprawiam go.




Lineart

Na tym etapie dopracowuję wybrany przez Ciebie szkic i dokonuję ostatecznych poprawek w projekcie.


Kolor

Na tym etapie przygotowuję ostateczne ilustracje i przesyłam je do Ciebie.


Tak wygląda cały proces pracy:


Jeśli chcesz podjąć ze mną współpracę w zakresie projektowania postaci lub brand hero, to napisz do mnie wiadomość na nikolakucharska4@gmail.com